|
Przychodzi niewidomy do stolarni i się pyta o prace. Sekretarka mówi: Niech pan poczeka zawołam szefa. No i przychodzi prezes i mówi: Prószę pana nie możemy pana zatrudnić bo pan jest niewidomy. Niewidomy na to: Panie ale ja potrzebuje ta prace. Ja się naprawdę dobrze znam na drzewach. No i ten prezes se myśli jak go najszybciej spławić i przynosi mu deskę do sprawdzenia. Niewidomy maca i wącha i mówi: dąb 3 tygodnie temu ścięty. Prezes se myśli kurwa następnej nie zgadnie. I mu daje następną Niewidomy maca i wącha i mówi: sosna tydzień temu ścięta. Prezes już mocno wkurwiony idzie do swojego gabinetu wkłada deskę do cipy sekretarki i daje niewidomemu. Niewidomy maca i wącha i mówi: KUTER RYBACKI 16 WIEK!!! |